Kliknij i zarejestruj się!   -   Logowanie: Twój email: Hasło:   -   Zapomniałeś hasła?

Navigator: Rallynews home / Artykuły / Grzyb z Mazurem: Zupełnie inaczej się go prowadzi
2009-08-06 00:52:18, opublikował: Torski Arkadiusz

Grzyb z Mazurem: Zupełnie inaczej się go prowadzi

Grzegorz Grzyb z Przemkiem Mazurem, odstawili Abartha S2000 i przesiedli się tuż przed Karpackie Rajdem Rzeszowskim do nowego dla siebie samochodu, czyli Peugeota 207 S2000. Załoga opowiada o swoich wrażeniach z jazdy, po przejechaniu pierwszych kilometrów testowych.

Grzyb z Mazurem: Zupełnie inaczej się go prowadzi

Zdecydowaliście się zamienić Fiata na Peugeota. Czy to nie jest zbyt ryzykowne posunięcie biorąc pod uwagę, że nie mieliście jeszcze żadnych testów?

Grzesiek Grzyb:
- Przyznam się szczerze, że po pierwszym przejeździe dzisiaj byliśmy trochę zniesmaczeni, to znaczy nie tyle zniesmaczeni co przerażeni. To jest jednak zupełnie inny samochód niż Fiat. Fiat jest takim autem dużo spokojniejszym na drodze. Peugeot jest dużo bardziej nerwowy, agresywny, zupełnie inaczej się go prowadzi. Pozmienialiśmy dużo w zawieszeniu, ponieważ dostaliśmy jakby trzy bazowe nastawy, zarówno Bryana, Kresty i trzeci jakiś tam. Z tych trzech wybraliśmy jakiś consensus, staraliśmy się zrobić. Zrobiłem dzisiaj 20 km, więc jest to bardzo mało jak na przygotowanie do tak poważnego startu. No trudno, takie mamy warunki finansowe, każdy kilometr sporo kosztuje, więc musimy się cieszyć tym co mamy. Myślę, że to co udało nam się zrobić jest dosyć fajne i sensowne. Zobaczymy jak będzie się sprawować na dużo bardziej dziurawych fragmentach trasy, bo takie też będą miały miejsce. Na równym jedzie fajnie, czuję się w tym aucie świetnie. Zobaczymy.

Jak pierwsze wrażenia po jeździe Peugeotem?

Przemek Mazur:
- Generalnie super. To znaczy tak: jak zaczęliśmy jeździć dzisiaj to byliśmy załamani. Pierwsze dwa przejazdy wyszły bardzo kiepsko. A to dlatego, że zupełnie inaczej się ten samochód prowadzi, zupełnie inaczej przyspiesza, wszystko jest inne i myśleliśmy na początku, że to w ogóle błąd był, że wzięliśmy to auto na ten rajd. Znaczy mam nadzieję, że tak nie będzie. Natomiast z każdym kilometrem było dużo lepiej. To co wszyscy mówią, że samochód jest bardziej nerwowy, to mi się wydaje, że on nie do końca jest bardziej nerwowy. On jest bardziej precyzyjny, znaczy minimalny gdzieś tam skręt kierownicy powoduje od razu jego reakcję i przez to może się wydawać bardziej nerwowe, ale tak naprawdę jest bardzo precyzyjny. Jest super, jesteśmy bardzo zadowoleni.

Jakbyście mieli porównać Fiata i Peugota? Jakie plusy i minusy?

Grzesiek Grzyb:
- Trudno jeszcze mi powiedzieć o plusach i minusach. Przejechałem tym autem 20 km, fiatem przejechałem 20 rajdów i to dużych, po różnych odcinkach specjalnych, na różnych fragmentach, o różnej charakterystyce drogi, a tutaj mieliśmy raptem 2,5km o bardzo podobnej charakterystyce: równe, szybkie, także ciężko mi na razie porównać.

Przemek Mazur:
- No wiesz, najciężej jest tak porównywać, jak się nie ma dwóch samochodów tutaj, bo gdybyśmy przejechali odcinek parokrotnie, i Abarthem i Peugotem to wynik byłby pewnie jasny. Natomiast wyniki na całym świecie pokazują, że jednak Peugot jest szybszy. Także, jeżeli my nie będziemy szybsi to chyba wina leży w nas. Oczywiście może się tak zdarzyć, że ten samochód nie będzie przygotowany perfekcyjnie, aczkolwiek nie chce mi się wierzyć, że ta firma TRT się tak spisze. Oni zawsze bardzo dobrze przygotowują samochody.

Jak w ogóle wygląda sprawa setupów, macie już wszystko gotowe, czy bazujecie na czymś?

Przemek Mazur:
- To jest właśnie nasz największy problem. We Fiacie mamy już jakieś tam doświadczenie. Przejechał Grzesiek, nie wiem, dwadzieścia rajdów, to już ma całą książkę w zasadzie nastawów na różne rajdy, na różna nawierzchnię, na różną pogodę. Natomiast tutaj zaczęliśmy od bazowego ustawienia, które było dramatyczne. Samochód skakał po drodze, źle się nam jeździło. Później wzięliśmy nastawy Romana Kresty z Rajdu Barum i było o niebo lepiej, już w zasadzie można było jechać tym samochodem na rajd, natomiast dalej ten tył sobie gdzieś tam podskakiwał. Zmiękczyliśmy tył i go minimalnie podnieśliśmy i teraz wydaje się być ok. Nie wiem jak będzie jak deszcz spadnie, bo na chwilę obecną jeździliśmy tylko po suchym.

Więc macie już bazowy setup dla siebie i jutro na pewno będziecie robić korekty na oficjalnym testowym?

Grzesiek Grzyb:
- Na oficjalnym testowym będzie bardzo dużo zawodników, to będzie na pewno duży problem. Będzie ciężko przejechać i zrobić dobre nastawy. Co przejazd będzie się trasa dosyć znacznie się zmieniać. Na pewno będziemy się starali porównać do konkurencji, zobaczyć w jakim miejscu jesteśmy w tym momencie. Tak na dobrą sprawę nie możemy teraz nic stwierdzić. Fragment testowego jest bardzo podobny do tego, jeśli chodzi o charakterystykę asfaltu. Będzie tylko jeszcze dużo szybciej. Specjalnie chciałem dzisiaj pojeździć po ciaśniejszej drodze, a jutro po szybszej. Jutro się okaże, jak będziemy się czuli po szybkich fragmentach. Oby tak dobrze jak tutaj. Wtedy będziemy mogli więcej powiedzieć na temat samochodu, nastawu i właśnie samopoczucia w tym aucie.

Zapewne zamierzasz wygrać, kogo obstawiasz więc jako drugiego?

Grzesiek Grzyb:
- Hehe, nie, to nie można tak mówić. Myślę, że jest 10 kierowców, którzy mogliby się pokusić o zwycięstwo. Wiadomo, że niektórych się bardziej boję, myślę, że zdecydowanie jednym z najgroźniejszych konkurentów to będzie Bryan. Jest to wspaniały kierowca. Będzie Jozef Beres, tutaj z kolei my mamy duży hendicup, bo on pierwszy raz jest w Rzeszowie, pierwszy raz jest na tych trasach, więc mam nadzieję, że będzie jechał trochę wolniej. Jeżeli będzie się potrafił do końca odnaleźć, tak jak na co dzień jeździ szybko na słowackich, czeskich, czy węgierskich oesach, to będzie groźny. No na pewno będzie jeszcze Tomek Kuchar, Michał Sołowow, Leszek Kuzaj. Tu też mamy swoje ciche nadzieje, bo (Tomek) ma zawsze ciężki rajd w Rzeszowie. Mam nadzieję, że będzie nam tutaj szczęście sprzyjało. Nie ma co prorokować, na razie cieszymy się na pewno na wielką rywalizację, bo przecież po to tu jesteśmy, a to jaki wynik będzie to okaże się na mecie.

Znasz dobrze słowackich kierowców, powiedz kto, oprócz Beresa może być jeszcze dosyć wysoko?

Grzesiek Grzyb:
- Nie, nie, na tych trasach tylko Beres. Myślę, że pozostali są bardzo szybcy, ale nie tutaj. Wiele oesów na Słowacji jest bardzo szybkich, lecz po równych szerokich drogach. Oni jak tutaj przyjechali i zobaczyli te oesy to są przerażeni. Ostatnio jechaliśmy rajd w Bratysławie. Z trzech oesów jeden był tylko normalny, dwa były po prostu piekielnie szybkie i nie mieliśmy szans z autami WRC. Myślę, że żadne WRC się do nas nie dorówna. Także stawiałbym tylko na Beresa.

Zatem, życzymy powodzenia na trasie.

Rozmawiał: Arkadiusz Torski
 

> Powrót



  • śledzik
  • blip
Info
Karpackie Rajd Rzeszowski
06.08-08.08.2009
RSMP - Mistrzostwa Polski, , Mistrzostwa Słowacji,

Kraj: Poland
Nawierzchnia: asfalt
Ocena użytkowników: 7.23 (12)
Strona rajdu Lista zgłoszeń Wieści z rajdu Fotogalerie Dyskusje o rajdzie Zdjęcia użytkowników Wyniki na żywo

- Rajdy samochodowe - Artykuły - Kalendarium - Foto - Video - Kontakt -
© 2009 rallynews.pl - Warunki użytkowania serwisu - created by insidedreams.pl