Rajdy samochodowe - WRC - IRC - RSMP - RPP - ERC - GSMP Szukaj:
Dlaczego warto się zarejestrować?   -   Kliknij i zarejestruj się!   -   Logowanie: Twój email: Hasło:   -   Zapomniałeś hasła?


Drift Open

GSMP Korczyna 2012

Waldek Kluza w Korczynie

Drift Open

Drift Open

Drift Open

Testy Kajetanowicza
Jednym zdaniem (zobacz więcej):

--- 40. Rajd Świdnicki Krause: Klasyfikacja RSMP: 1.Kajetanowicz 87, 2.Bębenek 54, 3.Rzeźnik 48, 4.Kuchar 48, 5. Małyszczycki 36, 6.Chchuała 26, 7.Grzyb 25, 8.Habaj 18, 9.Kołtun 14, 10.Chwist 14, 11.Chmielewski 7, 12.Nowocień 5 --- Klasyfikacja GSMP 2012 po Korczynie: 1.Miklajczyk 35, 2.Michałowski 35, 3.Szepieniec 22, 4.Bełtowski 22, 5.Grzesiński 14, 6.Stec 14, 7.Kluza 8, 8.Soja 5, 9.Sowa 4, 10.Papamichalis 2 --- 40. Rajd Świdnicki Krause: Klasyfikacja RSMP: 1.Kajetanowicz 87, 2.Bębenek 54, 3.Rzeźnik 48, 4.Kuchar 48, 5. Małyszczycki 36, 6.Chchuała 26, 7.Grzyb 25, 8.Habaj 18, 9.Kołtun 14, 10.Chwist 14, 11.Chmielewski 7, 12.Nowocień 5 --- Klasyfikacja GSMP 2012 po Korczynie: 1.Miklajczyk 35, 2.Michałowski 35, 3.Szepieniec 22, 4.Bełtowski 22, 5.Grzesiński 14, 6.Stec 14, 7.Kluza 8, 8.Soja 5, 9.Sowa 4, 10.Papamichalis 2 ---

Navigator: Rallynews home / Artykuły / Pilotem być... odc 2: Mobilne biuro
Artykuł: Pilotem być... odc 2: Mobilne biuro
2009-06-22 08:19:24, opublikował: Sysakiewicz Maciej

Pilotem być... odc 2: Mobilne biuro

Kierowca i pilot. Przyspieszają razem i razem hamują. Razem składają się w zakręty, razem przeżywają wzloty i upadki, a dzwon boli obu tak samo (czasami pilota nawet bardziej, bo „lewe zakręty często bywają szybsze niż prawe”). Niemniej jednak każdy z nich ma inną rolę do spełnienia. Prawy fotel w każdej rajdówce zajmuje pilot, zwany też umysłowym (nie mylić z psychicznym). Złośliwi twierdzą, że trzeba mieć coś nie tak w głowie żeby siedzieć w rozpędzonym do granic możliwości „pudełku” i nie mieć na nic wpływu. Czy aby na pewno pilot nie ma na nic wpływu? Czy zadanie pilota to tylko czytanie słów zapisanych na kartkach papieru? Chcemy zachęcić wszystkich do spojrzenia na pracę pilota od „wewnątrz”, może troszkę od kuchni, czasem z przymrużeniem oka. Stąd też cykl artykułów „Pilotem być…”.

Pilotem być... odc 2: Mobilne biuro

Odcinek 2 – prawy fotel, czyli mobilne biuro.

Samochód rajdowy to jedno z najszybciej poruszających się biur, w jakich przychodzi pracować człowiekowi. Na dodatek warunki są mocno niesprzyjające – nie ma kto podać kawy (pewnie i tak by się nam wylała po 100 metrach na kolana), nie ma wygodnego biurka, fotela… - oj nie – fotel jest i to bardzo wygodny, za to do pracy trzeba się ubrać w dziwny strój który przy wysokich temperaturach sprawia dużo kłopotów. Z różnych względów trzeba w tym „mobilnym biurze” mieć wiele przedmiotów i błyskawicznie reagować na zmieniające się warunki. Jak sobie z tym wszystkim poradzić? O tym właśnie ten odcinek…


Ustawienie fotela – jest to rzecz podstawowa o ile jedziemy w rajdówce po raz pierwszy. Często młodzi adepci sztuki pilotażu zapominają o tym elemencie. Pilot nie powinien siedzieć zbyt daleko (nogi powinny być delikatnie zgięte w kolanach zapierając się o płytę). Drugim elementem jest ustawienie oparcia – pilot powinien siedzieć lekko odchylony od pionu. Jak wiadomo w rajdowym samochodzie załoga spędza cały dzień a zawieszenie samochodu jest wyjątkowo twarde. Wszelkie nierówności drogi są odczuwane przez załogę bardzo dotkliwie. Stąd też, aby długo cieszyć się świetną kondycją należy zadbać o swoje zdrowie (w tym kręgosłup) pochylając fotel lekko ku tyłowi samochodu, aby skoki samochodu nie były przenoszone bezpośrednio pionowo na nasz kręgosłup.

Kolejnym elementem jest wysokość fotela a więc co pilot powinien widzieć. Kiedy pierwszy raz wsiadałem do samochodu rajdowego nie wyobrażałem sobie możliwości, aby nie widzieć drogi – jak mam dyktować jak nie widzę? Na porady kolegów „pojeździsz i będziesz czuł samochód tyłkiem i plecami” reagowałem śmiechem. Niemniej jednak to święta prawda! Po pewnym czasie każdy pilot obniża swój fotel i siedzi coraz bardziej „na podłodze”.

Niektórzy mówią, że jest to spowodowane strachem przed stylem jazdy kierowcy (tu przykładem może być Nicky Glist, który z sezonu na sezon siedział u boku Colina McRae coraz niżej – złośliwi twierdzili, że każdy dzwon Colina skutkuje obniżeniem fotela Nicky’ego). Prawda jest zgoła inna – obniżenie wysokości fotela powoduje obniżenie środka ciężkości samochodu i lepsze jego zbalansowanie, niemniej jednak każdy pilot powinien sam wybrać wysokość, na jakiej siedzi, gdyż wpływa to na komfort jego pracy, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo załogi.

Karta drogowa - rzecz najważniejsza dla pilota, świętość, której utrata skutkuje wykluczeniem załogi z rajdu. Gdzie ją więc trzymać? Oczywiście każdy pilot ma swoje preferencje i każdy będzie twierdził, że jego rozwiązanie jest najlepsze. Karta musi być dostępna i podana komisarzom na każdym PKC. Gdzie ją trzymają piloci? Najprostsze miejsce to między poduszką a bokiem fotela przy nodze. Karta jest wtedy dostępna i nie zgubi się nawet przy dachowaniu. Kolejna możliwość to przechowywanie karty „przy sobie” – widziałem pilotów, którzy umieszczają kartę pod kombinezonem po lewej stronie – powoduje to konieczność rozpinania kombinezonu przy każdej wizycie na PKC i moim zdaniem jest niewygodne.

Podobnie nieudanym rozwiązaniem jest trzymanie karty na kombinezonie pod pasem. W tej sytuacji każda konieczność wyjścia z samochodu (choćby z powodu zmiany koła na OS) powoduje potencjalną możliwość zgubienia karty w ferworze walki. Inną z możliwości jest trzymanie karty w specjalnie zamontowanym na drzwiach pilota „pudełku” na przedmioty pilota lub też bezpośrednio w torbie pilota zamocowanej do klatki bezpieczeństwa po wewnętrznej stronie. Oczywiście karta jest tam bezpieczna, niemniej jednak trzeba pamiętać ze po kartę powinno dać się sięgnąć bez odpinania pasów. Ostatnią i moim zdaniem najlepszą metodą przechowywania karty jest coś, co podpatrzyłem na WRC a stosowane u kilku pilotów w RSMP – dodatkowa kieszeń na łydce/goleni (w zasadzie po prawej stronie łydki lub bezpośrednio na goleni) prawej nogi zapinana na rzepa. U pilotów, którzy mają kombinezony szyte na miarę, nie jest to żadnym problemem – podczas szycia kombinezonu proszą oni o naszycie zewnętrznej kieszeni z materiału kombinezonu. Kieszeń jest dokładnie wielkości karty. Co ciekawe – jest to na pozór dziwne miejsce, jednak bardzo łatwo sięgnąć po kartę bez wypinania czy też luzowania pasów, nie ma problemów w razie jakichkolwiek przygód, czy też opuszczania auta na oesie. Niemniej jednak każdy z pilotów powinien sam zadecydować, które z miejsc jest dla niego najwygodniejsze.

Przybory do pisania – w tej kwestii najważniejsza jest inwencja pilota. Wiadomym jest, że długopis/ołówek należy trzymać w dłoni (szczególnie w sytuacji, gdy jedziemy odcinek po raz pierwszy i będzie drugi przejazd tego odcinka) w celu nanoszenia poprawek na zapisane w zeszycie notatki. Często jest to długopis w kolorze czerwonym. Wielu pilotów oczywiście zaprotestuje i powie, że absolutnie nie będą „mazać” po notatkach długopisem, a jedynymi przyborami mogą być ołówek i gumka. Oczywiście będą mieli rację – każdy z pilotów ma swoje własne upodobania i przyzwyczajenia.

Poprawki notatek na oesie są również kontrowersyjną sprawą. Niekiedy poprawka jest jedynie zaznaczana jako miejsce w notatkach gdzie należy nanieść zmianę, a sama zmiana jest przez pilota nanoszona po zakończeniu oesu. Oczywiście jest to możliwe jedynie w przypadku małej ilości poprawek (bo tyle można zapamiętać). W drugim przypadku pilot nanosi poprawkę bezpośrednio. Ten drugi sposób ma pewną przewagę – naniesienie „złej” poprawki może mieć dużo gorsze konsekwencje niż nienaniesienie jej wcale! A taka sytuacja może się zdarzyć w pierwszym przypadku, kiedy na koniec desu nie będziemy pamiętali jak miała wyglądać poprawka albo pomylimy się w zapisie. Należy również pamiętać, że prace związane z poprawkami na oesie mogą wpływać na koncentrację pilota na notatkach i drodze, co może być przyczyną wielu niepotrzebnych nerwowych sytuacji (należy to robić szybko, sprawnie i co najważniejsze – nie przerywając dyktowania).

Warto pamiętać, że długopis może przestać pisać a ołówek może się złamać. Konieczne jest posiadanie pod ręką drugiego. W tej sytuacji piloci zapasowe przybory do pisania mają zazwyczaj wpięte w notatki lub też w uchwyty (np. na drzwiach, konsoli centralnej lub desce rozdzielczej) gdzie można po nie sięgnąć będąc zapiętym w pasy. Jest też jeszcze jedno (chyba najlepsze) miejsce – jeśli mamy już kombinezon szyty na miarę, z kieszonką na kartę drogową, warto przy szyciu pamiętać o szlufkach obok karty – można w nie wpiąć niezbędne przybory do pisania.

Notatki – kolejna rzecz, bez której trudno sobie wyobrazić załogę na trasie rajdu. W tek kwestii krążą już legendy jak to kierowca (dla dobra rajdowego światka nie będzie nazwisk) powiedział pilotowi „jak tylko przeczytasz, to wywal te notatki żeby nikt nie widział, jakie są denne”. Pilot polecenie wykonał, a na drugiej pętli nie miał z czego czytać tłumacząc się „kazałeś wyrzucić – skąd miałem wiedzieć że będą potrzebne…”. Inna anegdota dotycząca notatek: kiedy to załoga nie zdążyła na zapoznanie i postanowili pożyczyć opis od kolegów. Jadąc pilot podyktował „szczyt 5 prawy 2”, co kierowca odebrał jako przejazd przez szczyt na piątym biegu. Niestety rysunek szczytu z cyfrą 5 oznaczał dla piszącego „od szczytu 5 prawy 2” i było to oznaczenie długości prostej za szczytem. Załoga z anegdoty oczywiście mocno się zdziwiła po minięciu szczytu i wylądowali w szczerym polu prawie 200 metrów od drogi. Wniosek z tego taki, że notatki trzeba mieć własne i nie da się „sciągać” od kolegów (jak sporządzić notatki i jak zapisywać mnemonikami, to już inna bajka i temat na inny odcinek). W każdym razie notatki rzecz święta i trzeba je mieć. Na odcinkach specjalnych nie ma z nimi problemu – mamy je zawsze w rękach, na odcinkach dojazdowych są one umieszczane w torbie, czasem trzymane na kolanach aż do strefy serwisowej lub też wkładane pomiędzy bok fotela a poduszkę fotela przy lewym lub prawym udzie.

Książka drogowa – książka drogowa jest potrzebna na odcinkach dojazdowych. W związku z tym nie ma konieczności trzymania jej w czasie odcinka specjalnego „na wierzchu”. Niemniej jednak część pilotów nie chowa książki drogowej do torby a wkłada ją pomiędzy poduszkę bok fotela przy lewym lub prawym udzie. Rozwiązanie takie może się okazać bardzo niefortunnym, jeśli przyjdzie nam zmieniać koło i przypadkiem książka drogowa niezauważenie wypadnie nam z samochodu. Oczywiście jest to sytuacja hipotetyczna, ale zdarzyła się już niejednemu pilotowi. Lepszym rozwiązaniem jest zamienne wyciąganie z torby notatek i książki drogowej w zależności od tego czy jedziemy na odcinku specjalnym (po jego zakończeniu zawsze znajdzie się chwila czasu na schowanie notatek i wyciągnięcie książki drogowej) czy też na odcinku dojazdowym (przed startem do odcinka specjalnego zawsze będzie czas – minimum 3 minuty pomiędzy wjazdem na PKC a startem do odcinka – ten czas w zupełności wystarczy na schowanie książki drogowej i wyjęcie notatek).

Torba pilota z zawartością – zawartość torby omawialiśmy w poprzednim odcinku i jak wiadomo zrobiła się ona bardzo ciężka. Trzeba więc ją gdzieś schować. Miejsce przechowywania torby powinno spełniać dwa wymagania: torba powinna być zabezpieczona przed przemieszczaniem się w sytuacji „przygody na oesie” nazywanej też „wycieczką poza czarne” lub „zwiedzaniem przyrody” (w szczególnym przypadku „rolki”). Drugim wymogiem jest dostępność do jej zawartości (możliwie szybko, sprawnie i najlepiej bez odpinania pasów bezpieczeństwa). Część pilotów torbę trzyma pod nogami, lecz nie jest to najbardziej fortunne miejsce (wprawdzie torba jest dostępna niemniej jednak nie jest zamocowana i może się przemieścić). Inną możliwością jest zamocowanie torby do „krzyża” klatki bezpieczeństwa po stronie pilota lub do zastrzałów klatki w drzwiach. Piloci mocowania torby przygotowują wcześniej, przed rajdem (często są to rzepy, na których torba jest zapinana lub też inne „patenty” indywidualne).

Czy to już wszystko, co pomaga w przygotowaniu sobie miejsca pracy? Oczywiście, że nie! Przecież każdy z nas ma swoje preferencje a nie da się w krótkim artykule wypisać wszystkiego. Wiele z przedmiotów znajduje swoje miejsce poprzez podpatrzenie innych załóg lub dzięki innowacyjności pilotów. Niektórzy z pilotów montują bidony z napojami, aby móc z nich skorzystać podczas desu, kiedy temperatura staje się nieznośna a po 30 km odcinka zasycha w gardle. Inni potrzebują mieć pod ręką schowek na okulary. Każde z tych wymagań jest indywidualne, ale zawsze warto podpatrzeć jak to robią bardziej doświadczeni koledzy. Kiedy będziecie na rajdzie, popatrzcie jak wygląda miejsce pracy pilota – zajrzyjcie do samochodu, popatrzcie na umieszczenie torby – normalnie wszyscy kibice patrzą na kierowcę – proponuję jedną wizytę na strefie serwisowej poświęcić podpatrywaniu pracy pilotów  - to może być bardzo ciekawe doświadczenie.

W kolejnym odcinku zajmiemy się bardziej szczegółowo „zeszytem”, czyli notatkami pilota. W jakim zeszycie pisać? Jak duże powinny być litery i cyfry? Czym pisać? Jakie tricki można stosować w zeszycie? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań już w następnym odcinku „Pilotem być...”

> Powrót


 Podoba się? Dodaj do:
  • śledzik
  • blip
Komentarze
2009-06-22 12:03:37 - boss
zdecydowanie odcinek trzeci zapowiada się najciekawiej... :D
Status: www.g-rally.pl
Zaloguj się
Twój email:


Hasło:




Zapomniałeś hasła?
Kliknij to przyślemy je na Twój adres email.


Nie masz jeszcze konta?
Kliknij i zarejestruj się.
Najnowsze wieścizobacz węcej
Gwiazdy stare i młode
Gwiazdy stare i młode
10.06.10 (0)
O zaskoczeniach...
O zaskoczeniach...
19.05.10 (1)
Dura lex, sed lex
Dura lex, sed lex
27.04.10 (6)
Wycinki z Elmotu
Wycinki z Elmotu
20.04.10 (0)
Losowa galeriawięcej galerii
- Rajdy samochodowe - Społeczność - Forum - Artykuły - Kalendarium - Fotogalerie - Zdjęcia użytkowników - Video - Typowanie - Kontakt -
© 2009 rallynews.pl - Warunki użytkowania serwisu - created by insidedreams.pl