Artykuł: Nowy system punktacji dobry i zły
Jestem za, a nawet przeciw – mawiał jeden ze słynnych noblistów znad Wisły. Ja jestem za, a nawet przeciw nowemu systemowi punktacji w rajdowych mistrzostwach Polski. Za, bo wreszcie drugi dzień zawodów jest pełen emocji.
Załogi niczym w komputerowej grze dostają „drugie życie” i walka z kopyta rusza od nowa. Nie ma pilnowania pozycji, jazdy na utrzymanie wyniku. Ze świecą szukać tych, komu osobna punktacja pierwszego i drugiego dnia nie przypadła do gustu. Po Elmocie zarówno zawodnicy, jak i kibice gromko ją chwalili. Dobrym posunięciem było również objęcie punktacją pierwszych dziesięciu załóg (do tej pory ośmiu). Motywacja objęła większą grupę zawodników, a to tylko dobrze służy frekwencji w naszych rajdach.
Niestety spaprano jedną sprawę. To ekstra bonusy za cały rajd (I dzień + II dzień). Skala zaledwie do 5 punktów niewiele wnosi do układu czołówki, wprowadza natomiast wielkie zamieszanie. Drugiego dnia musimy obserwować dwie osobne klasyfikacje – narastającą i etapową. A prawdę mówiąc obserwują je tylko ci, którzy biegle opanowali nowe reguły. Dla przeciętnego kibica, który nie śledzi na bieżąco rajdowej sceny, system jest zbyt skomplikowany. Nie łudźmy się, że sięgnie on po obszerny regulamin RSMP i na 54 stronie odnajdzie stosowne zapisy. A media nie specjalne paliły się do wyjaśniania niuansów. Z resztą same nierzadko wpadały w zastawione sidła. Dam tylko jeden przykład - Teleexpress tuż przed finałowym oesem informował, że w Rajdzie Elmot prowadzi Bryan Bouffier.
W tym roku regulaminów już nikt nie zmieni, ale na przyszły sezon proponuję podzielić każdy rajd na dwie, zupełnie niezależne od siebie rundy. Coś na wzór wyścigów górskich. Emocje będą nie mniejsze, a w papierach większa przejrzystość. Zamiast trzech tabel z częściami wspólnymi, mielibyśmy dwie – jasne, proste i przyjemne. Nie byłoby też sytuacji, gdy zwycięzca rajdu wyjeżdża z niego z mniejszą liczbą punktów niż zawodnik, który zajął dalszą pozycję. Do takiej sytuacji omal nie doszło na Elmocie, gdzie Kajetanowicz (zwycięzca) i Kuchar (2 miejsce) zainkasowali po 25 oczek.
Trzymam kciuki by nowy regulamin, który z pewnością jest dużym krokiem naprzód, był w przyszłym sezonie jeszcze lepszy. Aby nie było już żadnych „przeciw”.
O szczegółach nowych zasad punktacji przeczytaj w tym miejscu.
Grzegorz Krajewski
Komentarze
Zaloguj się