Kliknij i zarejestruj się!   -   Logowanie: Twój email: Hasło:   -   Zapomniałeś hasła?

Navigator: Rallynews home / Artykuły / Kuchar: 80% pilotów to kobiety
2009-09-30 14:15:09, opublikował: Torski Arkadiusz

Kuchar: 80% pilotów to kobiety

Tomasz Kuchar na Rajdzie Dolnośląskim stanie do ostatniej bitwy o mistrzowski tytuł. Przygotowując się do zmagań na dolnośląskich trasach Wrocławianin wystartował treningowo w austriackim Rajdzie Arbo Steiermark. Tomasz Kuchar opowiedział nam o wrażeniach z zagranicznego występu oraz o przygotowaniach do Rajdu Dolnośląskiego.

Kuchar: 80% pilotów to kobiety

Wystartowałeś treningowo w Rajdzie Arbo Steiermark i wskoczyłeś na podium.

- Na tym rajdzie panował lekki nieład, także w trakcie rajdu o niczym nie wiedziałem. Jest tam dziwny zwyczaj, że nie podaje się wyników na metach odcinków. Nie mieliśmy żadnego internetu i nie wiedzieliśmy co się dzieje. W sumie to nawet nas to nie interesowało zbytnio, gdyż mieliśmy swój program testowy.

Jak bardzo tamte odcinki przypominają nasze oesy? Pewnie było bardziej równo?

- Na niektórych odcinkach było faktycznie bardzo równo, ale były też momenty wybijające. Generalnie tam chłopaki nie mają się po czym ścigać. Przysięgam, że nigdy nie powiem nic złego na rajdy w Polsce. W porównaniu do naszych rajdów, jeśli chodzi o organizację, trudność tras, to Austriacy są gdzieś daleko w zaścianku. Szczególnie jeśli chodzi o organizację i całą otoczkę. Ceremonia rozdania nagród była tak biedna, że nie widziałem takiej nawet na żadnym KJSie w Polsce. Więc przepraszam, jeżeli kiedykolwiek powiedziałem coś złego na polskie rajdy, a jeżeli coś złego padło z moich ust to cofam to. Chylę w tym momencie czoła przed polskimi organizatorami.

A wracając jeszcze do specyfiki oesów?

- Specyfika oesów była bardzo różna. Był jeden odcinek, który był pięknym górskim oesem i to był taki prawdziwy odcinek rajdowy. Poza tym były partie kręte, ale były tez partie szybkie. Niestety dwa z tych czterech odcinków, były z partiami szutrowymi i to w pętli. Powodowało to, że załogi się doganiały. Ja na przykład dogoniłem z pięć innych startujących samochodów w ramach robienia pętli.

Jechałeś swoim samochodem. Sprawdzałeś nowe ustawienia?

- Jechałem na tych samych nastawach co w Peugeocie, którym startuję w Polsce. Sprawdzaliśmy coś nowego, ale powróciliśmy do starych ustawień.

Jaki klimat panuje w austriackich rajdach?

- Klimat jest wyluzowany. Fajne jest to, iż 80% pilotów to kobiety. Wszyscy są uśmiechnięci. Przyjęto nas w bardzo miłej atmosferze. Wszyscy byli bardzo przychylni i za wszelką cenę chcieli nam pomóc. Wyjechaliśmy tak na prawdę w czwartek w nocy, a w sobotę byliśmy już w domu. Chcieliśmy potestować relatywnie jak najniższymi kosztami.

Będziesz jeszcze testował przed Dolnośląskim?

- Prawdopodobnie nie. To wszystko zależy od Peugeot Polska.

Na Rajdzie Dolnośląskim atak od pierwszego oesu?

- Tak. Ten sezon dosyć fajnie wychodzi. Wszystkie rajdy, które skończyłem to skończyłem na podium. Wygrałem dwa dni, pierwszy dzień Elmotu i Karkonoskiego. Gdyby nie awaria na Rajdzie Lotos to miałbym bardziej komfortową sytuację. Z drugiej strony jednak patrząc, gdyby nie problem silnikowy Bryana na Rzeszowskim to byłoby mniej komfortowo. Mam świadomość, że Bryan jest absolutnym fighterem i nie odpuści. Nauczył się tym Mitsubishi jeździć po zakrętach tak szybko jak jeździł S2000. Na pewno nie jesteśmy faworytami w tej rozgrywce i mam tego świadomość. Natomiast dam z siebie wszystko, aby wypaść jak najlepiej. Teraz nie ma już żadnych kalkulacji. To ostatnia eliminacja i od początku trzeba jechać tak szybko jak się tylko da.

Wolisz, aby na Dolnośląskim było mokro czy sucho?

- Wszyscy będziemy mieli te same warunki. Ja trochę pokutuję, że nie mam priorytetu i jadę jako szósta załoga. Jest to na asfalcie duża niedogodność, ponieważ zawodnicy przede mną wyrzucają sporo błota na drogę na cięciach. Jeżeli będzie mokro to będzie gorzej dla mnie. Taką sytuację mam od początku sezonu i muszę się z tym pogodzić. Z drugiej strony lubię jeździć po mokrym i dobrze mi wtedy idzie. Nie zapominajmy jednak, że Bryan wielokrotnie udowodnił, że na mokrym uzyskuje fantastyczne czasy.

Czy czujesz ciśnienie ze strony zespołu?

- Nie. W zasadzie to Peugeotowi trzeba podziękować, bo właśnie dzięki Peugeotowi mamy takie świetne widowisko jak w tym roku. Gdyby Bryan został nadal w Peugeocie to pewnie byłby Mistrzem Polski już na poprzedniej eliminacji lub wcześniej i byłoby to nudne. Ruch ze zmianą kierowcy Peugeot Polska dla polskich rajdów dobrze wpłynął. Teraz będziemy się zabijali o ułamki sekund i dla nas wszystkich to jest świetna sprawa. Nie jest chyba miło wygrywać rajd z przewagą minuty lub dwóch. Zresztą teraz jest większa frajda dla dziennikarzy i kibiców. Mamy świetne widowisko.
- Oficjalnie nie ma żadnej presji. Zespół jest zadowolony, ma Mistrza Polski producentów. Na Mistrza Polski zespołów sponsorskich nie mamy niestety szans, gdyż jestem jedynym zawodnikiem zespołu. Zarówno STT jak i Malkom wystawiają po dwie załogi. W dalszym ciągu mamy szansę na tytuł Mistrza S2000 i w klasyfikacji generalnej. Cieszyłbym się, gdyby tytuł przyjechał do Wrocławia.

Czyli kolejny tytuł dla Bryana byłby nudny?

- Miałem bardzo sympatyczne spotkanie z Mundlem, czyli Raimundem Baumschlagerem. On właśnie wywalczył ósmy tytuł Mistrza Austrii i na razie mu się to nie nudzi;-) Oby walka odbyła się w sportowej atmosferze, bez wypadków i incydentów. Niech wygra najlepszy.

rozmawiał: Arkadiusz Torski
foto: Arbo Steiermark, Krzysztof Babisz

> Powrót



  • śledzik
  • blip
- Rajdy samochodowe - Artykuły - Kalendarium - Foto - Video - Kontakt -
© 2009 rallynews.pl - Warunki użytkowania serwisu - created by insidedreams.pl